Nad oczkiem już unosi się mgła
Plac Grzybowski zaczął tętnić życiem. To zasługa uruchomionego wczoraj „Dotleniacza” artystki
Joanny Rajkowskiej.
Z Natalie Cole rozmawia Michał Polański.
- Sektor surowcowy nadal najmocniejszy
- Rekordowy zysk netto PKO BP
- Handel detaliczny w UE
- PIT-38 a koszty uzyskania przychodu
- Przełom w budownictwie mieszkaniowym?
- Wycieki danych w firmach w 2006r.
Azjatycki internet w rękach Amerykanów
Korea Południowa ma najwyższy w Azji współczynnik penetracji internetu, który wynosi 65%, co przekłada się na 26,3 mln osób, wynika z danych opublikowanych przez firmę badawczą comScore. Najniższym wynikiem mogą pochwalić się Indie, w których z sieci korzysta 3% populacji, czyli 22,8 mln osób. Najwięcej internautów jest w Chinach - 91, 5 mln, to około 9% populacji powyżej 15 roku życia. We wszystkich analizowanych przez comScore państwach rejonu Azja/Pacyfik najpopularniejsze serwisy należą do amerykańskich firm.
- Rekordowa kara: TP zapowiada odwołanie
- Oczekiwany szybszy wzrost gospodarczy
- Nowe deklaracje na podatek od środków transportowych
- Działalność gospodarcza: wyższe składki ZUS
- Pożyczka hipoteczna bez zbędnych formalności
- Duży popyt na lokalne waluty
Pierwsze pląsy w "Tańcu na lodzie"
Ochraniacze na łokciach i kolanach, kaski na głowach - tak zabezpieczeni przystąpili do pierwszego treningu przyszli uczestnicy show "Taniec na lodzie". "Fakt" podpatrzył gwiazdy, jak stawiają pierwsze kroki na lodowej tafli.
Molestowane kobiety obciążają Leppera
Andrzej Lepper wiedział o wykorzystywaniu seksualnym działaczek Samoobrony przez Stanisława Łyżwińskiego, sam sypiał z Anetą Krawczyk i składał propozycje seksualne jeszcze jednej kobiecie - wynika z zeznań, na które powołuje się prokuratura we wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności Łyżwińskiego. Jak ustalił dziennik.pl, w tym dokumencie nazwisko Leppera pojawia się bardzo często.
Boimy się kart kredytowych i płatniczych
Chcemy czuć się jak w Unii, ale banki chcielibyśmy mieć jak ze Średniowiecza. Cały świat korzysta z kart płatniczych, kredytowych czy bankomatowych, a my - Polacy - się ich boimy. Nie wiemy, która do czego jest, ile kosztuje jej obsługa, nawet jeśli taką mamy i jej używamy - twierdzi "Rzeczpospolita".